Tagi

, , ,

Dzisiaj – dla wszystkich miłośników herbaty – prezentuję ciąg dalszy historii aromatycznego naparu, który zachwycił cały świat. Tutaj znajdziesz pierwszą część artykułu: Historia herbaty cz. 1. Miłej lektury – koniecznie przy filiżance gorrrrącej herbatki!

Herbata rozpoczęła swoją wędrówkę po świecie rozpoczynając od Tybetu i Mongolii już w VII w. i stopniowo zaczęła ekspansję w stronę Europy – na Syberię. Do Rosji herbaciane liście z Mongolii przywiózł bojar – niejaki Wasyl Starkowow, który zachwalał je jako ziele pomagające na przeróżne dolegliwości. Jednak herbata swoje lata świetności w Rosji rozpoczęła w 1618 r., kiedy car Michał Romanow otrzymał od cesarza Chin skrzynie suszonych liści. Herbaciany napój został doceniony w Rosji ze względu na swoje właściwości rozgrzewające – niezbędne podczas mroźnych, rosyjskich zim. Została ona doceniona i stała się jednym z podstawowych towarów, który był importowany z Chin. Liście herbaciane przewożono karawanami specjalnie wytyczonym traktem handlowym, który zyskał miano wielkiego szlaku herbacianego, którego długosć wynosiła 9000 – 10000 km, a jego przebycie wymagało od 16 do 18 miesięcy (co sprawiało, że herbata była towarem drogocennym). Istnieją plotki, że Rosjanie skonstruowali kolej transsyberyjską tylko po to, by ułatwić transport herbaty do swojego kraju…
Wieści o herbacie dotarły do Europy Zachodniej w XVI w. Szczegółowych informacji na temat tego wspaniałego napoju dostarczył Polak – przyrodnik Michał Boym, który przebywał na chińskim dworze.
Jednak prawdziwą popularność i chwałę herbata zdobyła w Anglii. Herbatę do Anglii sprowadził Thomas Garroway – ale swoją popularność zawdzięcza ona komuś innemu. Mianowicie… portugalskiej księżniczce Katarzynie Braganza – małżonce Karola II. Na angielski dwór przywiozła ze sobą skrzynie z chińską herbatą – często delektowała się herbacianym napojem, a naśladując swoją panią – zaczął pic ją cały dwór. Niestety sprowadzanie herbaty z Chin, było kosztowne, dlatego też herbata była towarem luksusowym przeznaczonym dla ludzi zamożnych.
Picie herbaty w Anglii stało się tradycją dzięki księżnej Bedford. Uznała ona, że czas pomiędzy obiadem a kolacją jest idealny na spotkania towarzyskie i ploteczki – podawano wtedy łakocie i drobne przekąski oraz herbatę. Zwyczaj ten zaczęto przejmować, aż rozprzestrzenił się w całej Anglii. Stąd Anglia kojarzy nam się ze słynną herbatką five o’clock lub tea time. Herbata stała się dla Anglików sposobem na odpoczynek, relaks oraz chwilą na spotkania towarzyskie.
Popularność tego napoju sprawiła, że Anglicy zaczęli zastanawiać nad czerpaniem zysku – a mianowicie założeniu uprawy herbaty w Indiach. Dlatego też dzisiaj herbata Europejczykom kojarzy się właśnie z Indiami, a nie Chinami. Tak czy inaczej herbata stała się napojem narodowym Anglii, a popołudniowe herbatki na stałe wpisały się do angielskiej tradycji.

Źródła:
1. Caprari M., Herbata, KDC, Warszawa 2008