Tagi

, , , ,

Część prawdziwków z weekendowego grzybobrania została ususzona, by zimą móc wylądować w bigosie, pasztecikach i innych rarytasach… a druga część wylądowała wczoraj w kremowej zupie, którą uwielbiam robić jesienią. Jeśli akurat nie udało mi się zebrać w lesie borowików, to gotuję ją na bazie podgrzybków lub kozaków. Zupa na bazie aromatycznego rosołu jest świetna na jesienne chłody!

Przygotowanie i składniki:

  • 3 skrzydełka
  • 1 marchew
  • pół selera
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 cebula
  • 8 borowików średniej wielkości
  • lubczyk suszony
  • natka  pietruszki
  • 3 łyżki masła
  • 2 liście laurowe
  • ziele angielskie
  • 4 ziarna jałowca
  • sól do smaku
  • pieprz czarny w ziarnach
  • 2 łyżki śmietany\
  • 1 i 1/2 łyżki mąki

Do garnka nalać 2 litry wody, wrzucić skrzydełka, liść laurowy, pieprz, ziele angielskie, lubczyk oraz ziarna jałowca i zagotować pod przykryciem. Zebrać szumowiny i dodać obrane i pokrojone warzywa oraz „podpaloną” na gazie cebulę obraną z łupek. Gotować pod przykryciem ok 30 minut pod przykryciem.
Borowiki oczyścić i pokroić w plasterki, podsmażyć na złoto na 3 łyżkach masła i dodać do wywaru i gotować jeszcze 10 minut. Doprawić solą do smaku.
Szklankę napełnić wodą do połowy i wymieszać dokładnie ze śmietaną i mąką. Wlać do zupy i dokładnie wymieszać. Zagotować zupę.
Podawać z makaronem oraz świeżą natką pietruszki.

Smacznego! Karla