Tagi

, , , , ,

Czasem są takie dni, kiedy mamy ochotę na coś słodkiego. Wtedy zazwyczaj wyciągam z lodówki masło, jajka, śmietanę… i zagniatam ciasto na ciasteczka z cukrem. Niestety, czasem zdarza się, że ochota na ciasteczka przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie… I tym razem tak było u mnie. 11 listopada zachciało mi się ciasteczek. I co się okazało? Że w lodówce nie ma masła, sklepy zamknięte… Więc podjęłam się eksperymentu :) I wiecie co? Ciasteczka się udały :) Pachnące imbirem i cytryną herbatniczki, nieco twarde, ale dzięki temu można je przechowywać i wyciągać z pudełka kiedy mamy ochotę na słodkości. Idealnie pasują do popołudniowej herbaty, rozchmurzą jesienny dzień! :)

Skład i przygotowanie:

  • 250 g mąki
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 250 g cukru pudru
  • łyżka startego świeżego imbiru
  • starta skórka z cytryny

Do dużego garnka wlać wody, do mniejszego wbić jajka, żółtka i wsypać cukier. Rondelek ze składnikami wstawić do większego z wodą, ustawić na niewielkim ogniu, ucierać aż do zagotowania wody. Następnie dodać imbir i skórkę cytrynową. Mieszać przez kilka minut, następnie wyciągnąć rondelek z ciastem z wody. Masę ostudzić, dodać mąkę i wyrobić ciasto. Tak przygotowane ciasto rozwałkować na stolnicy i wycinać ciasteczka. Piec na wysmarowanej tłuszczem blasze w 180 stopniach przez około 15 minut (czas pieczenia zależy od grubości ciastek), aż ciastka lekko się zazłocą.

Smacznego :) Karla

Reklamy