Tagi

, , , , , , , , ,

Lato to czas, który pachnie słońcem i malinami. Dlatego co roku lubię „uwięzić” trochę lata w rubinowej malinówce. Zima to czas, który kojarzy mi się z zapachem i smakiem mandarynek i korzennych przypraw. Jako dziecko zawsze czekałam na zimę – wtedy pojawiają się najsmaczniejsze i najbardziej soczyste mandarynki. Ich aromat i słodycz zawsze będą przypominać mi o szalonych zabawach na śniegu, świętach i cieple rodzinnego domu. Dlaczego więc nie zachować tych wspomnień na dłużej? Przed Wami czar zimowych dni zamknięty w butelce – mandarynkówka!manadrynkowka

Składniki i przygotowanie:

  • 1,5 kg mandarynek
  • 2 litry wódki
  • 2 gałązki świeżej melisy
  • 3-4 plastry świeżego imbiru
  • 0,75 kg cukru
  • świeżo wyciśnięty sok z dwóch pomarańczy

Mandarynki dokładnie myjemy i sparzamy skórkę wrzątkiem. Osuszamy i kroimy razem ze skórką w grube plastry (ok. 1,5 cm). Układamy jedną warstwę mandarynek w dużym słoju (ja użyłam 5 litrowego) dodajemy plasterek imbiru i kilka liści melisy. Czynność powtarzamy do czasu, aż skończą się składniki. Owoce zasypujemy cukrem i zalewamy wódką. Słój zakręcamy lub szczelnie zakrywamy. Odstawiamy w chłodne i mało widne miejsce na ok. 3 tygodnie. Co kilka dni potrząsamy słojem aby cukier zaczął się rozpuszczać. Po 3 tygodniach do całości dolać świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy i dokładnie wymieszać. Odstawić jeszcze na tydzień.
Po tym okresie przychodzi czas na filtrację – do tego będziemy potrzebować pieluchy z tetry oraz lejka. Zawartość słoja przelewamy przez pieluchę do dużego garnka/misy/dzbana. Owoce, które pozostały nam na materiale wyciskamy dokładnie z soku i alkoholu. Filtrację najlepiej wykonać 2 razy, aby w gotowym trunku było jak najmniej owocowego osadu. Nalewkę przelać do butelek i odstawić jeszcze na ok. miesiąc.

Smacznego! Karla